„Young Adult Matters” miał swoją premierę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Pusan w 2020 roku, zanim trafił do szerszego grona odbiorców w serwisach streamingowych. Pomimo że tytuł sugeruje serial telewizyjny, jest to w rzeczywistości film fabularny. Porusza temat ciąży nastolatek i zaniedbań instytucjonalnych z bezkompromisową szczerością, rzadko spotykaną w głównym nurcie koreańskiego storytellingu. Ta recenzja przygląda się temu, co „Young Adult Matters” robi dobrze. Omawia również miejsca, w których film się potyka, oraz dlaczego jego temat wydaje się nadal autentycznie pilny w dzisiejszych czasach.
Reżyser Lee Hwan postanowił prowokować widzów, a nie ich pocieszać, i to zamiar kształtuje niemal każdą decyzję twórczą omawianą w tej recenzji.
O czym jest „Young Adult Matters”
Se-jin, osiemnastoletnia uczennica liceum, dowiaduje się, że jest w ciąży, po tym jak jej dziewczyna ginie w nagłym wypadku. Porzucona przez rodzinę i wykluczona w szkole, włóczy się po ulicach sama. Film szybko ustanawia jej izolację, nie tracąc czasu na niepotrzebne tło fabularne.
Tam poznaje Joo-young, uciekinierkę, która przeżywa na własną rękę od czterech lat. Dwie dziewczyny szybko się zaprzyjaźniają, dołączają do nich później Jae-pil i Shin-ji, dwaj inni nastolatkowie noszący w sobie swoje własne, ciche zranienia.
Razem ta doraźnie złożona rodzina podejmuje to, co film nazywa projektem poronienia. Łączą zasoby, podejmują niebezpieczne ryzyka i konfrontują się ze społeczeństwem, które oferuje tym nastolatkom zaledwie wsparcie prawne lub emocjonalne.
Każdy z bohaterów wnosi do tej grupy inny rodzaj rany, a film poświęca czas na to, by te rany naturalnie się ujawniły, zamiast spieszyć w kierunku porządnego rozwiązania.
Opowieść, której dorośli nie chcą widzieć
Koreański tytuł filmu tłumaczy się luźno jako „Dorośli nie wiedzą”, a ta fraza oddaje cały jego tezy. Każda instytucja mająca chronić tych nastolatków zamiast tego całkowicie ich porzuca.
Rodzice Se-jin niemal całkowicie znikają z jej życia bez wyjaśnienia. Nauczyciele odwracają wzrok od oczywistego prześladowania. Systemy stworzone, by pomagać wrażliwym młodzieńcom, po prostu nie działają tutaj. Czterem dzieciom pozostawiono zadanie rozwiązania niemożliwego problemu całkowicie na własną rękę.
Taka ramowanie nadaje „Young Adult Matters” wagę tematyczną, nawet gdy poszczególne sceny się potykają. Złość skierowana na niepowodzenia instytucjonalne wydaje się zasłużona, a nie sztucznie wytworzona dla efektu szokującego.
Film nigdy nie zwalnia żadnego dorosłego z odpowiedzialności, rozkładając winę na rodziców, nauczycieli i system opieki zdrowotnej, który trzyma przestraszonego nastolatka jako uciążliwość, a nie jako kogoś w kryzysie. Nawet postaci drugoplanowe wzmacniają ten wzorzec obojętności.
Wydajności, które podtrzymują słabe punkty
Lee Yoo-mi, później rozpoznana międzynarodowo za swoją rolę w „Gwieździe Squid”, gra Se-jin z kruchą intensywnością, która kotwiczuje cały film. Jej wykonanie sprzedaje emocjonalne momenty, które scenopis czasami omija zbyt szybko.
Ahn Hee-yeon, znana wielu jako Hani z zespołu EXID, wnosi siłę do roli Joo-young. Nigdy nie traci pod tą zbrojną powierzchownością ukrytej wrażliwości postaci. Chemia między tymi dwiema głównymi bohaterami niesie kilka w przeciwnym razie chwiejnych fragmentów.
Lee Hwan pełni trzy role w tym projekcie: napisał go, wyreżyserował i gra Jae-pila, jednego z czterech nastolatków w centrum historii. Ta potrójna rola daje mu niezwykłą kontrolę nad tym, jak chemia zespołu łączy się na ekranie, i prawdopodobnie wyjaśnia, dlaczego dynamika grupy wydaje się tak specyficzna, a nie generyczna.
Wspierające występy Shin Haet-bit przekonująco dopełniają ten tymczasowy rodzinny obraz. Nawet gdy fabuła staje się chaotyczna, czterech głównych bohaterów utrzymuje swoje więzi w autentyczny i przyziemny sposób przez cały czas.
Gdzie tempo filmu się psuje
Young Adult Matters napotyka problemy z konsekwencją tonu. Nagła, brutalna śmierć we wczesnej części filmu zostaje wprowadzona z realną wagą. Praktycznie nie doczeka się kontynuacji poza pojedynczą, cichą sceną hołdu znacznie później.
Sekwencja w chacie w środkowej części filmu spotkała się z szczególną krytyką widzów. Wygląda zarówno na nadmiernie przemocową, jak i dziwnie oderwaną od otaczającej ją historii. Decyzje montażowe w tym miejscu podważają napięcie zamiast je budować.
W czasie trwania ponad dwie godziny film jest również dłuższy, niż jego narracja może wygodnie utrzymać. Skrócenie o dwadzieścia lub trzydzieści minut mogłoby znacznie ostrzyć jego fokus, szczególnie w środkowym akcie, gdzie dynamika wielokrotnie opada.
Te strukturalne problemy uniemożliwiają filmowi osiągnięcie emocjonalnych szczytów, których jego temat zasługuje, nawet jeśli poszczególne sceny nadal potrafią oddziaływać z realnym skutkiem.
Poruszanie tematu aborcji w kraju, który o tym nie mówi
To, co wyróżnia Young Adult Matters, to jego temat. Aborcja pozostaje silnie stygmatyzowana w Korei Południowej, a media głównego nurtu rzadko poruszają temat ciąży nastolatek w tak bezpośredni sposób.
Film odmawia oczyszczania sytuacji Se-jin dla komfortu widza. Jej poszukiwanie bezpiecznej i przystępnej cenowo opcji staje się odysseą. To poszukiwanie odzwierciedla bariery, z którymi wiele koreańskich nastolatków naprawdę się spotyka w podobnych okolicznościach.
Ta odwaga wyjaśnia, dlaczego Young Adult Matters spotkał się z mieszanką reakcji w kraju. Widzowie przyzwyczajeni do niewidzenia tych problemów przedstawionych tak bezpośrednio zareagowali mieszaniną dyskomfortu i docenienia próby.
Ograniczenia prawne dotyczące aborcji w Korei Południowej nieco się zmieniły od czasu wyroku Sądu Konstytucyjnego w 2019 roku, ale kulturowa stygmatyzacja pozostaje silna. Film uchwycił tę trwającą stygmatyzację skuteczniej niż jakikolwiek statystyk mógłby sam w sobie. Izolacja Se-jin wydaje się bezpośrednią konsekwencją ciszy otaczającej ten dokładny temat.
Jak Young Adult Matters porównuje się do podobnych filmów
Krytycy często porównują ten film do „Never Rarely Sometimes Always”, amerykańskiego dramatu poruszającego podobne tematy. To porównanie przeważnie faworyzuje cichszy, bardziej kontrolowany podejście wcześniejszego filmu.
Gdzie amerykański film faworyzuje powstrzymanie i intymność, Young Adult Matters opiera się na podwyższonej melodramatyczności i nagłej przemocy. Ten wybór rezonować będzie z niektórymi widzami i całkowicie odpychać innych.
Nadal, porównanie tych dwóch filmów podkreśla, jak rzadka ta rodzina historii pozostaje międzynarodowo. Nieliczne filmy gdziekolwiekś koncentrują się na dostępie do aborcji dla nastolatków bez moralizowania lub odwracania wzroku od tego, jak trudne to naprawdę jest.
Koreański film włącza również dynamikę rodziny znalezionej bardziej niż jego amerykański odpowiednik, spędzając znaczną ilość czasu na przyjaźni i lojalności obok centralnego kryzysu medycznego napędzającego fabułę do przodu. To podkreślenie daje Young Adult Matters swoją własną, odrębną tożsamość, oddzieloną od bycia jedynie regionalną imitacją podejścia innego filmu.
Kto powinien obejrzeć Young Adult Matters
Film ten przypadnie do gustu widzom zainteresowanym realizmem społecznym, a nie wygładzonym, konwencjonalnym melodramatem. Każdy, kto jest przyciągany historiami o niepowodzeniach instytucjonalnych i odporności nastolatków, znajdzie tutaj istotną treść, mimo nierównej realizacji.
Widzowie poszukujący typowego, pozytywnego koreańskiego dramatu powinni poszukać gdzie indziej. Treść obejmuje prześladowania rówieśnicze, samookaleczanie i nagłą przemoc, co wielu przypadkowym widzom będzie trudno przetrwać.
Rodzice i nauczyciele pracujący z nastolatkami z grupy ryzyka mogą również znaleźć tutaj szczególną wartość, nawet przy jej szorstkich krawędziach, ponieważ film uchwytuje konkretny rodzaj niepowodzenia instytucjonalnego, który same statystyki rzadko przekazują tak skutecznie. Międzynarodowi widzowie nieznajomi z kontekstem kulturowym Korei Południowej mogą potrzebować przebadania niektórych tła, zanim niektóre sceny w pełni dotrą emocjonalnie.
Podsumowanie
Young Adult Matters odnosi większy sukces jako oświadczenie niż jako idealnie skonstruowany film. Jego przesłanie o zaniedbaniu instytucjonalnym trafia z siłą, nawet gdy tempo i kontrola tonu zawodzą w trakcie. Sama gra Lee Yoo-mi uzasadnia oglądanie, a chęć filmu do konfrontacji z tabu tematami bezpośrednio sprawia, że warto go poszukać, mimo wad. Tylko nieliczne filmy podejmują tę dokładną kombinację ciąży nastolatków, dostępu do aborcji i porzucenia instytucjonalnego z taką szczerością, nawet gdy realizacja czasem potyka się pod własną ambicją.



