Niewiele filmów można pochwalić za przekształcenie całej branży, a jednak thriller Stevena Spielberga z 1975 roku z łatwością zasługuje na takie wyróżnienie. Ten film tak całkowicie zmienił gatunek, że termin „letni blockbuster” praktycznie nie istniał przed jego premierą. Szczęki nie tylko przestraszyły publiczność mechanicznym rekinem. Przepisał zasady tworzenia filmu. Zmienił także sposób marketingowania i wprowadzania filmu na rynek, a Hollywood od tego czasu podąża za tym schematem.
Stan gatunku thrillerów przed „Szczękami”
Przed 1975 rokiem gatunek thrillerów podlegał dość przewidywalnemu wzorcowi dystrybucji. Studia traktowały lato jako śmietnik dla słabszych filmów. Zakładano, że widzowie w tych miesiącach wolą klimatyzowane kina od poważnego oglądania. Filmy prestiżowe miały premierę jesienią, celując w uwagę sezonu nagród miesiące później.
Horrory i filmy suspensowe istniały, ale rzadko kiedy trafiały do szerokiej dystrybucji lub miały budżety od dużych studiów. Wiele filmów gatunkowych było wyświetlanych w ograniczonych kinach, powoli budując publiczność przez tygodnie, zamiast otwierać się wszędzie naraz. Sukces filmu zależał w dużej mierze od stałego „pocztą pantoflową” niż od gwałtownego weekendu otwarcia.
Universal Pictures podjęło znaczące ryzyko z filmem „Szczęki”. Film oparty był na powieści Petera Benchleya o rekinie-zabójcy terroryzującym miasteczko w Nowej Anglii. Produkcja znacznie przekroczyła budżet i harmonogram, między innymi z powodu ciągłych awarii mechanicznego rekina podczas kręcenia. Nikt z zaangażowanych nie spodziewał się, że ten film zdefiniuje na nowo cały gatunek, zanim jeszcze trafi do kin.
Spielberg przyznał później, że częste awarie rekina zmusiły go do sugerowania zamiast bezpośredniego pokazywania. Budował napięcie za pomocą dźwięku i kadrowania, zamiast pokazywać stworzenie wprost. To twórcze ograniczenie, wynikające z technicznej porażki, stało się podstawą najbardziej zapadających w pamięć sekwencji filmu. Zmieniło to filmmaking suspensu w ramach gatunku na dziesięciolecia, udowadniając, że ograniczenie czasami może wyostrzyć film, zamiast go osłabić.
Jak „Szczęki” zmieniły gatunek poprzez strategię marketingową i dystrybucyjną
Zespół marketingowy Universal podjął decyzję definiującą gatunek. Zamiast powolnego wprowadzania na rynek, studio otworzyło „Szczęki” jednocześnie w ponad czterystu kinach. Była to nietypowo szeroka dystrybucja jak na tamte czasy. W tygodniach poprzedzających premierę prowadzono intensywną reklamę telewizyjną, co było rzadko stosowaną taktyką na taką skalę.
Ta zmiana dystrybucji okazała się prawdziwie rewolucyjna. Zamiast pozwolić na stopniowe budowanie recenzji i „pocztą pantoflową”, Universal stworzyło natychmiastowe, szerokie zapotrzebowanie w weekend otwarcia. Widzowie wszędzie mogli zobaczyć ten sam film w tym samym czasie. Ta zmiana zmieniła sposób, w jaki miały debiutować wszystkie przyszłe blockbustery.
Wyniki całkowicie potwierdziły tę nową strategię gatunkową. „Szczęki” zwróciły koszty produkcji w ciągu kilku dni. Stały się najbardziej dochodowym filmem swojej epoki. Każde z głównych studiów to zauważyło, a kalendarz premier letnich zmienił się w wyniku tego na stałe.
Ten film udowodnił również, że filmy gatunkowe, wcześniej uważane za produkcje niższej kategorii, mogą generować przychody kasowe na poziomie prestiżowych produkcji. Horrory i thrillery nie musiały już ukrywać się w kinach studyjnych ani na ograniczonych pokazach. Dobrze zrealizowany film gatunkowy mógł zdominować główny nurt rozmów równie skutecznie jak każdy poważny dramat, lekcję, którą studia zastosowały do niezliczonych filmów od tego czasu.
Krytycy tamtego czasu byli podzieleni co do tego, czy było to poważne osiągnięcie, czy po prostu sprytny marketing. Dziesięciolecia później ten spór został w dużej mierze rozstrzygnięty. Historycy filmowi uważają obecnie strategię dystrybucyjną stojącą za „Szczękami” za punkt zwrotny, równie ważny jak wszystko, co działo się na ekranie.
Efekty domina w całym Hollywood
Gdy studia filmowe zobaczyły, co osiągnął "Szczęki", niemal natychmiast pojawiły się imitacje. "Gwiezdne wojny" pojawiły się zaledwie dwa lata później. Przyjęły podobną strategię szerokiej dystrybucji i zamieniły lato w najbardziej wartościowy sezon dla branży. Ten film, obok "Szczęk", umocnił zupełnie nowe gatunkowe oczekiwania wobec produkcji typu blockbuster.
Studia zaczęły budować całe kalendarze premier wokół wielkich letnich premier. Sezon stał się najcenniejszym okresem w roFilm Szczęki dowodzi, że pojedyncza produkcja może autentycznie odmienić cały gatunek, nie tylko poprzez opowiadaną historię, ale także przez strategię biznesową. Film pokazał, że obraz gatunkowy, agresywnie promowany i szeroko dystrybuowany, mógł jednocześnie zdominować dyskurs kulturowy i wpływy kinowe. Ta lekcja trwale zmieniła sposób, w jaki Hollywood podchodzi do swoich największych premier każdego lata. Niewiele filmów potrafi odcisnąć piętno zarówno na technice artystycznej, jak i strukturze branży jednocześnie, a Szczęki dokonały tego bez widocznego wysiłku.
Niemal pięćdziesiąt lat później, każdy sezon kinowych widowisk wciąż nosi odciski palców jednego mechanicznego rekina i filmu zbudowanego wokół niego, jako przypomnienie, że nawet trudna produkcja może pozostawić trwałe dziedzictwo.
