Decyzje castingowe kształtują film na długo przed nakręceniem pierwszej sceny, a historia pełna jest „prawie udało się”, które zmieniłyby wszystko. Niektóre z najbardziej zapadających w pamięć ról prawie trafiły do innych aktorów. Ten artykuł przygląda się temu, jak garstka uwielbianych filmów była o krok, a nawet o godziny, od zupełnie innego składu aktorów. Wyjaśnia również, co prawie się stało zamiast tego.

Dlaczego Aktorzy Tak Często Zostają Zastępowani

Aktorzy są zastępowani z powodów, które rzadko trafiają do napisów końcowych. Kolizje terminów, nieporozumienia twórcze i zmieniające się priorytety studiów popychają reżyserów do szukania nowych aktorów w ostatniej chwili.

Swoją rolę odgrywa również typowanie. Studia często chcą aktorów znanych z pewnych typów ról, związanych z rolami, które już z sukcesem zagrali. Reżyserzy z kolei mogą chcieć wykonawców, którzy potrafią rozciągnąć się na różne rodzaje ról. Niektórzy aktorzy aktywnie poszukują różnych ról, aby uniknąć zaszufladkowania na lata. Producenci często rozważają kilka rodzajów ról przy ocenie, kto pasuje do pojedynczej roli, na długo zanim jakikolwiek aktor zobaczy ukończony scenariusz.

Niektórzy aktorzy po prostu odrzucają role z powodów, które stają się jasne dopiero później. Scenariusz może wyglądać nieobiecująco na papierze, lub aktor może być już zaangażowany gdzie indziej.

Reżyserzy podejmują prawdziwe ryzyko, zamieniając aktorów w trakcie produkcji, ponieważ dokrętki kosztują pieniądze i mogą opóźnić premierę o miesiące. Jednak wielu mimo to podjęło tę decyzję, stawiając na to, że inny aktor mógłby wnieść więcej do roli.

Te decyzje otwierają również nowe możliwości dla aktorów czekających na przełomową rolę. Zmiana obsady w ostatniej chwili może niemal z dnia na dzień zamienić nieznanego wykonawcę w gwiazdę. Jeden aktor po prostu ustępuje, a inny aktor wciela się w tę samą postać.

Powrót do Przyszłości: Michael J. Fox Zastępuje Erica Stoltza

„Powrót do przyszłości” prawie dał widzom zupełnie inną wersję Marty'ego McFly'a. Eric Stoltz nakręcił kilka tygodni scen, zanim reżyser Robert Zemeckis zdecydował, że ton nie działa. Stoltz grał postać z dramatycznym, wewnętrznym zacięciem, które pasowało do ról dalekich od tego, czego faktycznie potrzebowała historia.

Michael J. Fox był pierwotnym wyborem studia, ale jego harmonogram telewizyjny początkowo uniemożliwiał mu zaangażowanie. Gdy producenci zmienili harmonogram zdjęć, Fox wcielił się w rolę i dograł prawie każdą scenę, którą Stoltz już ukończył. To skutecznie zastąpiło całą kreację, której większość widzów nigdy nie zobaczyła.

Fox wniósł wyczucie komediowe i młodzieńczą energię, która pasowała do tonu, jakiego filmowcy oczekiwali od tej konkretnej postaci. Poświęcił się w pełni graniu lżejszej, bardziej psotnej wersji roli, niż próbował Stoltz. Przeplanowanie całego projektu w tak późnym terminie jest ogromnym ryzykiem dla każdego reżysera. A jednak ukończony film stał się jednym z najbardziej uwielbianych filmów swojej dekady. N

Zaangażowanie Mortensena wykraczało daleko poza scenariusz. Intensywnie trenował posługiwanie się bronią i sam nauczył się fragmentów dialogów w języku elfickim. Pogrążył się w świecie Tolkiena znacznie bardziej, niż wymagała tego technicznie rola. Ten zakres przygotowań nadał Aragornowi surowy, „przeżyty” charakter. Głęboko przemówił do krytyków i widzów.

Townsend mówił później o rozczarowaniu z powodu utraty roli tuż przed rozpoczęciem zdjęć. Niewielu aktorów ma szansę tak całkowicie zdefiniować postać w krótkim czasie. Mortensen w pełni wykorzystał nowe możliwości, które dla większości aktorów byłyby przytłaczające pod tak wielką presją.

Reszta obsady zżyła się już podczas prób, co sprawiło, że nagłe pojawienie się Mortensena było jeszcze bardziej dezorientujące dla wszystkich zaangażowanych. W jakiś sposób ta obcość bezpośrednio wpłynęła na niepewną pozycję samego Aragorna w drużynie. Widzowie oglądający ukończony film widzą w

Utrata tak dużej roli mogłaby całkowicie zachwiać pewnością siebie mniej utalentowanego aktora. Zamiast tego McConaughey odważnie opowiadał o przesłuchaniu w wywiadach, traktując je jako jeden interesujący zwrot wśród wielu, a nie jako decydujący żal. Niewiele przykładów tak jasno ilustruje, jak inaczej dwaj zdolni aktorzy mogą ukształtować tę samą rolę. Jedna decyzja może zmienić bieg dziedzictwa filmu.

Wniosek

Te historie pokazują, jak bardzo film może potoczyć się inaczej, gdy jeden aktor ustępuje miejsca drugiemu. Powrót do przyszłości, Władca Pierścieni, Matrix i Titanic – wszystkie udowadniają jedną rzecz. W każdym przypadku zupełnie inna obsada aktorów była tylko jedną decyzją od oddzielenia. Zasięg, wyczucie czasu i chęć podejmowania ryzyka na nowych aktorach często oddzielają zapomnianą rolę od niezapomnianej. Różni aktorzy wnoszą odmienne cechy do tej samej roli, a pojedynczy wybór obsadowy może zdefiniować postać na pokolenia.

Publiczność rzadko widzi, ilu aktorów było rozważanych, zanim właściwy zdobył rolę. Ta ukryta historia rzadko zmienia to, jak głęboko postać rezonuje po ukończeniu filmu. Następnym razem, gdy przyjdzie Ci na myśl ulubiona postać, warto pamiętać, jak łatwo mógłby ją zagrać inny aktor.